Inspiracje,  Przemyślenia

INSPIRUJĄCE KOMPENDIUM INSPIRACJI, czyli garść pomysłów na brak pomysłów

Ten tekst pierwotnie powstał, jak wiele jemu podobnych, w czasach przed pandemią. Miałam go dopracować i opublikować w „wolnej chwili”. A potem, nagle, nie wiadomo zupełnie jak, świat się zatrzymał, ale przecież trzeba było jakoś żyć dalej. Spróbujcie wygospodarować czas na hobby, kiedy praca na pełen etat, a żłobki zamknięte.

Kiedy usiadłam wreszcie do swoich zaległości i przeczytałam pierwszy akapit tego wpisu, uśmiechnęłam się z politowaniem. Jak bardzo nasza rzeczywistość uległa zmianie! Jak bardzo dla wielu z nas nie ma dziś znaczenia, co zrobić z wolnym weekendem po całym tygodniu kiszenia się w biurze. Teraz mało kto się w biurze kisi.  Dzisiaj nie tyle chcemy uciec od głowy wypełnionej pracą zawodową, ile od czterech ścian. Czy to jednak oznacza, że mój artykuł się tak zupełnie zdezaktualizował? Tak szczerze, to wydaje mi się, że nie. Po dłuższym zastanowieniu wydaje mi się nawet, że nie mógł być bardziej aktualny!

Mam świadomość, że aktualnie istnieje dużo ograniczeń natury technicznej, które uniemożliwiają nam swobodne i nieograniczone poruszanie się po świecie (brak lotów, kwarantanny, pozamykane granice). Czy to jednak oznacza, że mamy przestać inspirować się? Z mojego doświadczenia wynika, że podczas takich przestojów przychodzą do głowy najlepsze pomysły. Na pewno te najbardziej wyczekane 😉

A poza tym, przecież nie samą zagranicą człowiek żyje. Polska jest absolutnie pięknym krajem, pełnym niesamowitych miejsc, które trzeba zobaczyć. My co roku włóczymy się po Polsce i co roku Polska zaskakuje mnie na nowo. Fakt, podróżowaniu po Polsce brak trochę egzotyki, ale… brak egzotyki znaczy dokładnie tyle: brak egzotyki. Nie oznacza ani braku interesujących miejsc, ani braku miejsc pięknych, ani tym bardziej braku pysznego jedzenia. Bo i w kwestiach kulinarnych Polska ma Wam naprawdę dużo do zaoferowania.

Koronawirus w kwestii podróżowania po Polsce trochę zmienił. I nie mam na myśli tylko wzmożonych reżimów sanitarnych, czy gigantycznego obłożenia. Sprawił, że wiele osób, które w „normalnych” czasach po prostu kupiłyby all inclusive do Turcji, zaczyna się zastanawiać, gdzie spędzić te wakacje w Polsce. Bo nie czarujmy się – wyjechać z domu, zwłaszcza po kwarantannie narodowej, zmienić otoczenie, to nie jest kwestia odpoczynku – to zwyczajnie kwestia zachowania zdrowia psychicznego. Serio.

Jak więc i czym się inspirować? Skąd szukać pomysłów? I jak mieć pewność, że te pomysły są dobre? Poniżej garść porad. Czerpcie z nich, ile wlezie!

  • Zwykle jeszcze od samego stwierdzenia, że się lubi spędzać czas nad wodą, nikt nic mądrego nie wymyślił. Takie ogólne stwierdzenia zwykle pozostają tylko ogólnymi stwierdzeniami. Wyobraźcie sobie, że poznajecie nową osobę, która mówi Wam „cześć, jestem Ala, lubię podróże”. Co Wam to mówi? A tyle, że Ala jest identyczna jak 90% społeczeństwa (przy czym te pozostałe 10% nigdy się do tego nie przyzna). Ale – jeżeli Ala powie, że lubi podróżować, a najbardziej kocha pływać na desce – to już coś o Ali mówi nam więcej. Ja już nie mam wątpliwości, gdzie Ala chciałaby spędzić wakacje. A Ty? Jeżeli szukasz pomysłu na wyjazd, zacznij od poszukania inspiracji w sobie. Gwarantuję, że ona gdzieś tak siedzi i czeka, żeby ją wyciągnąć na światło dzienne.
  • Śledź blogerów podróżniczych. Nasz piękny kraj ma to szczęście, że obfituje wprost w blogerów podróżniczych. Blogerzy rosną u nas jak grzyby po deszczu, i dobrze. Wnoszą oni coś dobrego do świata, więc tylko się cieszyć, że ich mamy. Część  z nich ruszyła z pokwarantannową akcją #podrozujdotutaj, której celem jest promocja najbliższych im okolic. Ale nie musicie się inspirować tylko wpisami w ramach tej akcji. Z blogów podróżniczych często łatwo złapać bakcyla zupełnie bez względu na epidemię.
  • Śledź blogerów innych niż podróżniczy. Kochasz kwiaty? Śledź blogerów, którzy piszą o ogrodnictwie, o roślinach. A może dzięki nim dowiesz się, gdzie w Polsce rosną pola lawendy? Może zorientujesz się, że po drodze do Mielna są ogrody Hortulus, i wstąpisz? Kochasz jeść (głupie pytanie!) ? Śledź blogerów kulinarnych. Może podpowiedzą ci, gdzie jechać na najbardziej obłędną kwaśnicę albo kartacze? Świeża rybka? Ktoś, coś?
  • Zastanów się, co lubisz. Masz jakieś hobby? Poczytaj o nim. A może ktoś z Twojego hobby uczynił w naszym kraju sztukę? Może ktoś zrobił muzeum o tym, czym Ty się zajmujesz? Czy właśnie taki przymusowy pobyt w granicach kraju nie jest idealną wprost okazją, żeby po prostu poszerzyć swoje horyzonty? Lubisz miód? Jedź do Dzierżoniowa!
  • Włącz tv. Ale tym razem powstrzymaj się i nie włączaj od razu Przyjaciół na Netflixie (ale tylko dlatego, że obecnie ciężko dostać się do NY). Tym razem polecam włączyć Ci program podróżniczy po Polsce. Ja osobiście jestem ogromną fanką „Zakochaj się w Polsce”, który prowadzi na TVP Tomasz Bednarek. Stare odcinki można zobaczyć na VOD. Program jest nieprzesadzony, nienudny, a prowadzący przekazuje dużo ciekawostek z odwiedzanych i miejsc i daje sporo pomysłów zarówno na ukulturalnienie się, jak i na aktywny wypoczynek (bo z całym szacunkiem, ale jak leżeć plackiem na piasku, to nikomu nie trzeba tłumaczyć 😉 ). Masz inny ulubiony program? A może po prostu zapchaj dziurę do niedzielnego śniadania? Spróbuj, może dowiesz się czegoś ciekawego. O swoim zamiłowaniu do Makłowicza już z resztą pisałam tu.
  • Wrzuć w Google tytuł swojego ulubionego filmu i poczytaj o nim. Nie chcesz zobaczyć, gdzie go kręcili?
  • A może sposób stary jak świat? Kup mapę i z zamkniętymi oczami suń po niej palcem. Zatrzymaj palec. Może pojedziesz właśnie tam? Po co? Tam nic nie ma? A jesteś pewien? Z mojego doświadczenia wynika, że coś jest wszędzie. Nawet tam, gdzie zupełnie nie ma nic.
  • Wymyśl sobie wyzwanie. Może tym razem Twoja podróż będzie polegała na zwiedzeniu wszystkich winnic w Lubuskiem? Może chcesz zjechać Mazury na rowerze? Może chcesz zobaczyć największy skansen w Polsce albo najstarszy guzik?

A może macie jakieś sprawdzone sposoby na inspirowanie się? Chętnie posłucham !

Jeden Komentarz

  • Protyl

    Nie trzeba daleko wyjeżdżać aby odkryć coś fajnego. Wystarczy się obejrzeć wokół siebie skoczyć 10km za Warszawę ! Dziękuje za cynk z Zakochaj się w Polsce, dziwne miejscowości tam maja 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *